OGROMNA MIŁOŚĆ, A W SERCU SAMOTNOŚĆ!

czwartek, 18 czerwca 2015 | 13 komentarzy
 Czasami w naszym życiu przychodzi taki moment taka chwila, że będąc w związku czujemy się nieszczęśliwi i samotni. Czujemy pustkę w sercu tak ogromną, że przychodzą nam myśli o rozstaniu.
Dlaczego tak się dzieję?   chociaż dzielimy z kimś życie czujemy samotność- czegoś nam brakuje?

W życiu przechodzimy kilka etapów w naszym związku tj. na początku wielkie i namiętne zauroczenie, które przeobraża się w miłości , która nie pielęgnowana szybko mija i zostaje już tylko przyzwyczajenie, które każdy dzień zamienia w szary i nudny - rutynę. Często właśnie wtedy widzimy wady swojego partnera i wszystko nam w nim przeszkadza. Irytuje nas każdy ruch i zachowanie, a mały nie taki gest z jego strony  potrafi doprowadzić nas do szaleństwa..... 

I wtedy przychodzą myśli żeby może coś zmienić  zacząć wszystko od nowa - rozstać się, lecz trudno jest zostawić wszystkie wspomnienia i cudowne chwilę i zasmakować coś czego się nie zna, to przeraża  czuję się lęk i obawę co dalej. Myśli krążą i  powtarzają się jak mantra w głowie - co dalej ?!

"Jeśli kobieta jest smutna, może nic nie powiedzieć, a mężczyzna zrozumie i zostawi ją w spokoju. Jeśli mężczyzna jest smutny, kobieta zrozumie go i zostawi go samego - znajdzie jakąś wymówkę, żeby zostawić go samego. Głupi ludzie robią coś wręcz przeciwnego. Nigdy nie zostawiają siebie samych - cały czas są ze sobą, męcząc i nudząc się nawzajem, nigdy nie zostawiając żadnej przestrzeni dla drugiej osoby". A przecież żeby za sobą zatęsknić trzeba na chwilę się rozstać  Osho ,,Miłość, wolność, samotność''


Człowiek jest istotą, gdzie pustkę musi wypełnić miłością, drugą osobą, jeżeli jesteśmy w związku i czujemy pustkę oraz brak miłości i znudzenie czasami warto zrobić sobie małą przerwę dać sobie chwilę wytchnienia i spokoju. 


W chwili obecnej słucham ciągle tej piosenki posłuchajcie :
https://youtu.be/H0h_EhCnDpI

Życie szybko mija ,a warto przeżyć chociaż kilka pięknych i cudownych chwil :)
A jak jest w waszym życiu? czujecie się samotni, będąc w związku?

 
Sylwia

13 komentarzy

  1. Od Rozwódka: Cześć. W moim życiu miałam tak samo( zreszto jak każde małżeństwo) niestety popełniłam błąd(rozwiodłam się) spadłam z deszczu pod rynnę. Tęsknota za pierwszym mężem nie mija od pietnastu lat. Nie doceniłam tego jaki był wspaniały - a doceniła to inna, a dokładnie moja przyjaciółka!!!! Znała moje zwierzenia, problemy i to wykorzystała!! Zorientowałam się jak prysł czar zauroczenie i przyszła też rutyna tego co miał być taki wspaniały. Jestem właśnie w okresie drugich spraw rozwodowych. Piszę do kobiet nie patrzcie na rutynę i inne złe rzeczy u waszych partnerów, nie podejmujcie złych decyzji wynikających z chwili, zauroczenia, chęcią czegoś nowego, podpowiedziami innych, bo z każdym chociaż i tym księciem z bajki tak samo wpadniecie w rutynę, szary dzień - takie jest życie!! Dlatego spójrzcie głębiej znajdźcie epicentrum problemu, spójrzcie na zalety a nie tylko wady, dajcie od siebie więcej i przede wszystkim rozmawiajcie - lepiej jest rozwiązać wszystko, powiedzieć swoje oczekiwania spełnić też oczekiwania partnera, rozwiązać problem po problemie dokładnie. Pamiętajcie mężczyzna to takie małe dziecko trzeba się nim zaopiekować. Podstawowym problemem też, że tak jest blokujemy my partnera tak jak Pani opisała to wyżej, On przytłoczony tym ciągłym narzekaniem i patrzeniem na to, że z kobietą się coś dzieje zaczyna robić sprzeczne zachowania nie takie jakie chciała by partnerka ( taka jest natura) i szuka ofiary dla której będzie tym jedynym łowcą - taka jest natura od zalania dziejów.Wiem łatwo doradzać, szkoda, że kiedyś nie byłam taka mądra :) Dobra praca, ułożony mąż, dzieci, wspaniałe życie lecz to co Pani opisała wkradło się jak w każde małżeństwo tylko nie każda kobieta umie sobie z tym poradzić ja niestety z tym sobie nie poradziłam. Mam teraz córkę, która też przechodzi trudne chwile w małżeństwie ale tu jest inna sytuacja - mąż alkoholik, tyran, hazardzista nie dbający o dzieci tu wchodzi w grę tylko rozwód. Dlatego kobiety nie załamujcie się my jesteśmy takie, że stwarzamy sobie same problemy, jak mamy za dobrze szukamy nie wiadomo czego, najgorzej jak skusi nas coś nowego nie znanego a potem też wejdzie to samo i będziemy żałować za tym co miałyśmy (nie mówmy o skrajnych przypadkach). Piękne i cudowne chwile można spędzić właśnie z waszymi połówkami tylko spójrzcie w głębie w serce. Nie zawsze te obce piękne, kuszące, świecące jest dobre w środku jest zepsute przeważnie. Spieszcie się kochać ludzi tak szybko odchodzą. Zróbcie sobie kobitki w takich sytuacjach krótką przerwę na przemyślenia, zastanowienia i postanowienie zmiany dla partnera tylko nie za długo uważajcie "dobrzy przyjaciele" i zło czai się na każdym kroku, a szczególnie jakieś zagubione mężatki są niebezpieczne:) Dbajcie i szanujcie się nawzajem. Powodzenia kobietki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to nie chodzi o zdradę czy szukanie sobie kogoś innego, bo w związku są gorsze chwile. Czasami jednak każdy związek potrzebuje trochę oddechu od drugiej osoby, żeby wszystko przemyśleć i uświadomić sobie co tak naprawdę jest ważne i może nabrać pomysłów na dalsze życie. Czasami potrzeba takiej przerwy jak Pani napisalas trafnie nie może ona być za długa, ale serce i rozum powiedzą kiedy ma się skończyć 💖

      Usuń
  2. Serce i rozum te dwie rzeczy tak naprawdę musimy wypośrodkować, tu powiem tak naprawdę na Pani przypadku chodź nie znam sytuacji dokładnie widzę po wypowiedziach, piśmie, że nie jest u Pani źle, zachowując stronniczość i nie rozróżniając sytuacji na płeć kobieta - mężczyzna. Ogólnikowo kobitki taka przerwa w związku powinna trwać około tygodnia maksymalnie do dwóch tygodni, dalsze rozmyślania i analizowanie nie wnoszą już aż tak dużo a mogą przynieść przeciwny skutek ze strony partnera/partnerki. Człowiek jako istota a z podziałem na płeć kobieta - mężczyzna chociaż całkowicie odmienni działają w ściśle określonych schematach, odpowiedni ludzie - psychologowie, doświadczeni życiowo ludzie mogą pociągnąć za sznurki różne by uaktywnić bodźce i naprawić relacje z partnerem. Dlatego 90 % związków to co opisałam wyżej poprzez tę "krótką przerwę" zmienia się diametralnie oraz związek.Z reguły partner czy partnerka zagubiony w miłości zaczyna wprost przeciwnie odczuwać brak drugiej połówki, zaczyna myśleć racjonalnie analizuje problem i w głowie tworzy sobie harmonogram i potrzeby od partnera ale w drugą stronę też diametralnie zmienia swoje postawy, które będą światłem i motywacją. Oczywiście wszystko musi być oplecione w miłość, wszystko można odbudować miłość, zaufanie, tylko najważniejsza jest w tej kwestii rozmowa szczera. Non stop każdy problem, uświadomienie powinno być poprzedzone rozmową to jest podstawą związku. Wiele związków przez to się psuje. A wystarczyło by na każdy temat porozmawiać i życie staje się o wiele łatwiejsze!!! Przez rozmowę odbudowanie zaufania, poznanie oczekiwań siebie nawzajem, gdy zamykamy się nawzajem wszystko narasta. Szczególnie tu chodzi o mężczyzn, im trzeba wszystko skrupulatnie wytłumaczyć a to psuje związek, a uwierzcie kobietki ze wystarczy ten impuls rozmowa z nimi a zobaczycie jak wszystko się zmieni- to co dotąd było anty z jego strony, czy blokowanie swojej partnerki da odwrotny skutek, mało tego on otworzy się na was i pchnie was w różne zainteresowania, stanie się odmienny zobaczycie go w pryzmacie tego narzeczeństwa, tej pierwszej miłości, która była na początku!!!! Małżeństwo po jakimś czasie zmienia ale tak jak Pani wyżej napisała w końcu musi przyjść zmiana i w tę drugą stronę. Taki powrót z "przerwy" musi być w otoczce miłości, pełnej rozmowy i szczerości. partnerzy odtąd powinni dać z siebie dla partnera/partnerki 500% zaangażowania. Kolejny raz to przytoczę czemu nie byłam kiedyś taka mądra :( teraz takie to dla mnie łatwe , choć i radzić jest łatwo. Uwierzcie kobiety wystarczy tylko tak zrobić a z moich rąk już nie jeden związek został uratowany. To, że pracowałam w szkolnictwie, następnie psycholog dziecięcy i psycholog ogólny choć stykając się z tysiącami podobnych problemów, pomagając tysiącom par znaleźć cel i odbudować ich związek nie nauczył mnie tak jak moje własne życiowe doświadczenia. Będąc atrakcyjną dalej jak na te lata kobietą:) znając psychologię od podstawy, a szczególnie mężczyzn dalej nie mogę znaleźć swojego szczęścia.....chodź daje je innym, moje szczęście odeszło 15 lat temu......I choć jak wtedy cofając się wstecz była do niego wielka miłość, lecz z drugiej strony drażnił mnie itd, gdy przyszedł racjonalizm do głowy oddała bym wszystko by wrócić...
    Dlatego kobietki weźcie się za siebie i pamiętajcie miłość jest zawsze nie słuchajcie tabloidów, że przemija ona jest zawsze tylko trzeba dogłębnie wejść w siebie i w partnera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani komentarze są bardzo mądre i pouczające :) Warto skorzystać i wziąć pod uwagę Pani rady :)

      Usuń
    2. Nie ma za co służę w razie coś zawsze pomocą i radą.Na codzień z racji zawodu pomagam zagubionym małżeństwom :) a jest ich niestety coraz więcej... I dodatkowo w internecie czerpie z tego radość i satysfakcję, że coś kolejnego mogę uratować

      Usuń
    3. Na pewno każdy kto przeczyta post i komentarze będzie miał inne spojrzenie na związek 😊

      Usuń
  3. A i nie zapominając o tych 10% to skrajne przypadki, w których pewne zachowania przekraczają reguły nie pozwalające powrócić na właściwą drogę lecz to jest duża rzadkość. Częstym zachowaniem za to jest, że partner/partnerka zmuszona do takiego rozstania ( nie rozumiejąc do końca, że jest to powiedzmy dla dobra sprawy) czuje się zraniona, opuszczona, wręcz odrzucona, poprzez to, że działo się w jej/jego związku źle np. z braku miłości czy zainteresowania wynikiem czego było tłumienie i zatracanie swoich ideałów,ambicji,wzajemnej szczęśliwości, zainteresowań, no i oczywiście zatracenie tej osoby wspaniałości w której zakochaliśmy się na początku, która przeobległa się tylko w naszym mniemaniu w inną osobę automatycznie dostaje bodźce z zewnątrz nagle uświadamia sobie, że tak naprawdę jest dalej tym kim był kiedyś, nabiera sensu, pewności jego rozmyślanie o związku i wina wchodzi wchodzi w inną fazę uświadamia sobie, że jednak jest innym mężczyzną inną kobietą. I tu moje drogie Panie jest moment kulminacyjny( który może przynieść wprost przeciwny skutek) jeśli tym bodźcem nie będzie to kobieta(my mężczyzn :) znamy najlepiej ) , która to oczaruje go i tak naprawdę potwierdzi to jaki on jest wspaniały, a on dostający skrzydeł swój schemat mężczyzny włączy na inny tor i temu ulegnie (to jest dla nas kobitek najgorszy wariant, gdyż nasz stary lecz odmieniony facet wymknie się nam z rąk), to drugi najbardziej optymistyczny wariant jeśli tak samo otworzy się wypłynie znów z niego ten młodzieniec, nasz kochany mężczyzna a my go zagarniemy w swoje ręce i damy mu wiele miłości on będzie już innym człowiekiem i nasz związek będzie cudowny i wspaniały. . Kobitki powodzenia i życzę wam dużo miłości i szczęścia.
    Jak coś służę radą Lidia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli mężczyzna/kobieta da się oczarować innej i wymknie nam się z rąk w chwili, gdy coś jest nie tak w naszym związku - to warto zadać sobie pytanie czy to naprawdę była miłość i czy ta osoba jest warta naszego czasu i uczucie, że w chwili słabości wpada w ramiona innej/innego.
      Życzę też powodzenia i dużo miłości :)

      Usuń
    2. I tu się Pani myli. Ale nie dziwię sie Pani tak powie 98% kobiet i 70 % mężczyzn w takim przypadku i ogólnie każdy kto będzie się wypowiadał na temat związku. A dlaczego? gdyż tu zostaje ten człowiek w jakiś sposób odtrącony. Psychika człowieka bez podziału na płeć kobieta/mężczyzna działa samoistnie przez taki mechanizm. Wewnętrznie ten człowiek uświadamia sobie, że druga osoba go odtrąciła, wyrzuciła. Ten mechanizm jest tak jak napisała Pani wyżej też zadaje sobie pytanie - czy warto walczyć jak on/ona tak robi, czy on/ona mnie kocha jeśli mnie odsuwa, czy jest warto się dalej poświęcać jak zostałem/zostałam odtrącona. Tak działa podswiadomość tej osoby ( ona nie wie że to jest dla dobra). W tym przypadku takie są zachowania. Inne będą po kłòtniach, cichych dniach, wzlotach i upadkach. 99% ludzi tego nie wie oraz 99% małżeństw każde zachowanie wyzwala schemat poprzez odpowiedni mechanizm można to naprawić. Z jednej strony dobrze, że ludzie do końca tego nie wiedzą bo byli by jak roboty, świat byłby załatwy a ja nie miała bym co robić :) Wracając do tej dysproporcji pomiędzy płciami co napisałam wcześniej. Kobieta po tzw. odtrąceniu nie "podda" się tak od razu my mamy inne kategorie. Dlatego ona potrzebuje wiele czasu. Facet gdy jest odtrącony myśli kategoriami indedukcji charyzmatycznej on jest odrazu podatny na wszelkie bodźce. Jak pisałam wcześniej 100% mężczyzn to dzieci i potrzebują opieki. Ich jakby ego i potrzeba bliskości wzrasta wtedy według badań o 400%!!!

      Usuń
    3. Z tego komentarza wynika ze faceta lepiej nie zostawiać, ponieważ jest podatny na ,, inne kobiety'' i może nas zostawić jak poczuje samotność i odrzucenie. To co Pani zdaniem trzeba zrobić z związkiem gdy dzieje się trochę zle i po cichu wykradła się rutyna?

      Usuń
    4. Powiem tak to co wyżej jest napisane jest z psychologicznego spojrzenia tak działają mechanizmy człowieka, akurat w tym problemie włączają się inne bodźce. To, że facet jest podatny na inne kobiety nie musi wynikać nawet z przerwy, lecz ja tu opisuję psychologiczne aspekty tu każdy przypadek, zachowanie ma swój dokładny określony schemat. Każda sytuacja jest inna to jest tylko ogólnikowo. Jeśli chce Pani dokładnej porady w tym akurat przypadku mogę Pani z chęcią pomóc. Dla przede wszystkim Pani komfortu żeby nie ujawniać Pani sytuacji i rozpisywać się na forum proszę się do mnie odezwać na email gdzie zadam Pani kilka pytań, po których powiem co to za problem i jakie konkretnie podjąć kroki. Email : lidia.paro@o2.pl pozdrawiam

      Usuń
    5. Tutaj akurat patrząc tylko z opisu problem będzie łatwy do rozwiązania, więc kilka rad powinno wystarczyć.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.